Akcja G.I.Joe ponownie na ekranach kin!!! ...
... ale tylko w Los Angeles i tylko przez jeden dzień ;)
A przynajmniej do takiego epokowego wydarzenia doszło w 2015 roku... więc przepraszam, jeśli zrobiłem wielu z Was nadzieję na fajny seans, ale taki tytuł sam mi się narzucił.
Zresztą oczywiście, jak zapewne wielu z Was wie, w tytule znajduje się poważny ( celowy ) błąd ponieważ jedyny pełnomatrażowy film animowany o klasycznym G.I.Joe WCALE nie był wyświetlany w kinach w roku swojej premiery.
Naturalnie początkowe założenie filmowców było inne - G.I.Joe miało zdobyć wielkie ekrany Stanów Zjednoczonych i świata razem z innymi przebojami Hasbro, tj. Transformerami i My Little Pony.
Miało też, wg wszelkich znanych informacji, ukazać się PRZED tymi produkcjami.
Jednak opóźnienia produkcyjne sprawiły, że G.I.Joe ukończono jako ostatnie z trójki... a wtedy było już "po ptokach", jako że w obliczu box-officowej klęski pozostałych produkcji, producenci nie widzieli już sensu wypuszczać Akcji do kina.
Wobec tego jeden z najlepszych ( i zapewne najdroższych! ) filmów animowanych w historii kinematografii ukazał się więc bezpośrednio na kasetach video... jakby był jakąs drugoligową procukcją, typu Król Lew 2, Kopciuszek 3, czy inne Pocahontas 4.
Szczerze mówiąc ja sam kompletnie nie orientuje się w zawiłościach ( i kosztach ) dystrybucji kinowej i nie potrafię więc powiedzieć DLACZEGO wypuszczenie Akcji do kin nie było dla producentów opłacalne.
Wracając jednak do właściwego wątku, można powiedzieć że po prawie 20 latach sprawiedliwości stało się zadość, jako że produkcja z 1987 roku pojawiła się wreszcie na wielkim ekranie... i to w "dwupaku" ze starymi dobrymi animowanymi Transformerami!
Niestety pokaz był TYLKO JEDEN.
Odbył się za to w nie byle sali tylko w sławnym Grauman's Egyptian Theatre, a bilety kosztowały 11 dolarów.
Dodatkową atrakcją była obecność twórców obu filmów, jak i aktorów użyczających głosów klasycznym bohaterom dzieciństwa...
Swoją drogą dziwne, że nikt nie wpadł na taki pomysł wcześniej.
W Stanach Zjednoczonych rokrocznie odbywają się Joe-Cony i inne imprezy uchodzące za zloty miłośników marki G.I.Joe.
No ale lepiej późno niż wcale, prawda?
W sumie szkoda, że pomimo mody na odnawianie klasycznych filmów, wszelkie reedycje i premiery 3d nikt nie pokusi się o ponowne wypuszczenie na rynek tych starych dobrych animacji.
A przecież nie są gorsze od współczesnych nam kreskówek!
No coż... pozostaje czekać i wierzyć.


Komentarze
Prześlij komentarz